Goodby and hello my love, my policy, my politics.
Link 01.10.2007 :: 01:24 Komentuj (0)
Ten świat zaczyna wariować, nie żeby to samo w sobie było złe, ale za szybko i chyba podąża jednak w nieodpowiednią strefę szaleństwa. W państwie jest zabawnie. Ja gdybym była politykiem ( czy może już ktoś myślał nad formą politolożką lub polityczką, nawet jeśli są takie formy to pewnie nie funkcjonują) to miałabym przydomek loca, Fakt by na mnie zarabiał i byłoby dobrze, ale tylko dla wielbicieli komedii. Z coraz większym zdziwieniem stwierdzam, że polityka zaczyna mnie "kręcić" nie poprzez jej ideologiczne założenia, nie poprzez genezę i rozwój demokracji, nie poprzez wielkie osobistości, bo wygrywa moi drodzy parodia. Zawsze miałam słabość do kabaretów i teraz przeżywam renesans odtwórczy. Gdy zobaczyłam uśmiech Giertycha, z miejsca prawie, że się zakochałam, nie w jego poglądach, absolutnie nie w tej osobie, ani fizjonomii, ale możliwościach jakie daje mi tvn24 i współczesna scena polityczna. Mój odbiór rzeczywistości jest skandalicznie spłaszczony, kiedy Niesiołowski przemawiał dzisiaj, łzy mi ciekły ze śmiechu, ale merytoryczne wypowiedzi, czy raczej ich brak nie podlegały żadnej głębszej analizie, pozostał za to jakże szczery i pogody wyraz twarzy. A kiedy przypomnę sobie kompromitację Kurskiego w sejmie i posłów krzyczących : oszust: to z tym większą radością wstając o godz 6:00 rano włączam tv i stwierdzam : ooo chyba zaczyna się uzależnienie: Zważywszy na to, że od 10 lat nie oglądam telewizji, nagłe zainteresowanie stacją i to na dodatek komerycjną budzi niepokój. Już nie czytam gazet, Tygodnik Powszechny przeglądałam ostatnio ( jeżeli mnie pamięć nie myli na I.roku studiów --> na wykładzie prof. Szlachty, także notując ambitnie), Wyborcza, Rzepa ( tak można czytać to i to i nie czuć się pogwałconym intelektualnie i moralnie), Wprosty i Polityki oglądam tylko okładki. Najlepiej kiedy dwaj bracia ssają pierś pani Merkel albo Lepper cokolwiek, byle to od niego bił blask. Jest źle, ale za to śmiesznie. I nie wiem czy mogę to równoważyć, czy odizolowanie współczesnych polityków od realnej oceny faktów, od procedur, od zachowań, od kultury od wszystkiego co powinne być wsadzone do worka ( polityka), jak ostatnio LIS TOMASZ mówił, że w USA to jest właśnie policy and politics i to jest duża różnica. To w Polsce patrzcie jeden worek a nie dwa i sobie nikt z tym poradzić nie potrafi, ani rządzący,ani opozycja, dosyć nierównomierna i ograniczona w kadry. Tworzy się nowy etap w Polsce, ja jeszcze nie wiem czy powinnam czuć niepokój, przecież jeżeli wygra PiS, a wygra na pewno ( żebym się myliła) to przez następne trzy 2.5 roku będziemy przeżywać retrospecje tego błazeństwa, które widzimy na co dzień.
Nawet media powariowały, o wyborach na Ukrainie przypominają na dwie godziny przed ogłoszeniem wyników, czy pamiętacie tvn24 podczas pomarańczowej rewolucji?
Nie spałam przez tydzień, śledząc co się dzieje, a teraz tylko jedna wzmianka. Owszem rewolucji nie ma,ale chciałabym widzieć jej skutki. Społeczeństwo jest podzielone i "wkurwia mnie to", nie żebym była bardzo sentymentalna i miała w programie misję jednoczenia polskich obywateli. Nie, ale dzielenie ludzi na "bogaczy" i na tych, którym trzeba dać kilka prezentów, najlepiej z naszych podatków jest tchórzostwem politycznym, jest podłością i paskudnym nadużyciem etycznym, że niby w imię czego używa się terminu "bogacz". Czy poprawność polityczna dotyczy tylko dyskryminacji rasowej? Czy słowa takie jak : ludzie przedsiębiorczy, ludzie zamążni, dobrze usytuowani, pracowici brzmią gorzej, brzmią nieadekwatnie do prawdy? Czy każdy kto ma dom z ogródkiem lub dwupokojowe mieszkanie musi być tym złem, które trzeba z państwa wytępić. I żebym później nie musiała słuchać tego miernego odzwierciedlenia feminizmu w Polsce, tej nowej gwiazdy Pis-u Nelly Rokity, która mówi : Chcemy Polsi bogatej. W co bogatej, kobieto, błagam zrób dobrze mężowi, a jak nie jemu to Polsce i wracaj do kuchni. Jako osoba publiczna z dnia na dzień coraz bardziej się kompromitujesz. Dzisiejszy twój występ żenujący, chodzi o to, że wyglądałaś jak dziecko, którego nauczono jednego wierszyka i w każdej sytuacji jesteś go w stanie świetnie zarecytować. Należą się brawa. Za odwagę, ale nie za przesłanie. A propo tego przemówienia, co to ma znaczyć, że tvn24 relacjonuje konwent PO a Forum 3 konwent PiS-u, tj. ja wiem co to znaczy, ale że ta dominacja nad telewizją jest tak jawna i widoczna nikogo już nie dziwi. Że nas przyzwyczajają do tego lekceważenia głównych zasad demokracji ( nie jest istone, że wolę monarchię, nie w tym przypadku), że idealnym odzwierciedleniem tego co się u nas dzieje byłoby wyjście poza to siebie. Spróbować wyobrazić sobie nasze poglądy i wyobrażenia o polityce sprzed kilku lat i nagle, gwałtowanie wrócić do teraźniejszości, włączyć telewizor i się załamać. Ręce na twarz i płaczmy jak bobry, bo jest nad czym. Nad kulejącą wizją IV Rzeczpospolitej.
Janusz Korwin- Mikke
Link 04.10.2007 :: 00:28 Komentuj (0)
Cytaty ściągnięte z wikipedii.
Alternatywą dla demokracji jest normalność.
Demokracja to ustrój, w którym rządzi durnota – przecież wiadomo, że głupich jest więcej niż mądrych.
Dyktatury dzielą się na dobre i złe.Demokracja jest zawsze głupia.
Bo przecież każdy socjalizm – z euro – socjalizmem włącznie, to ustrój niewolniczy – a ustrój niewolniczy jest gospodarczo niewydajny. O czym wiemy z doświadczenia. Młodzi ludzie zresztą to wyczuwają: uciekają z Polski na wyspy brytyjskie, Brytyjczycy uciekają do USA... A dojrzali politycznie Europejczycy zajmują się problemem liczby głosów jakie będzie miała w Radzie Unii Europejskiej Polska, a ile Niemcy. A co za różnica, czy Europą rządzić będzie socjalistyczny matoł z Niemiec, czy z Polski? Socjalista – to socjalista, niezależnie od tego, czy jest on z CDU czy z PiS – u, z SLD czy z SPD. Do obozu reedukacji – i tyle.
Jak Państwu wiadomo odróżniam od siebie poszczególne szczepy Czerwonych: marxiści, keynesiści, trockiści, leniniści, komuniści, anarcho – komuniści, socjaliści, faszyści, syndykaliści (to ci z "SOLIDARNOŚCI" i OPZZ), anarcho – syndykaliści (wydawałoby się: logiczna sprzeczność – a istnieją!), socjaliści afrykańscy, socjaliści muzułmańscy, chrześcijańscy socjaliści, eurosocjaliści, narodowi socjaliści, prawdziwi socjaliści, uczciwi socjaliści (wyjątkowo groźna banda!), nieuczciwi socjaliści (przynajmniej można ich przekupić...), staliniści, sanatorzy, narodowi komuniści, międzynarodowi komuniści, socjaldemokraci, realni socjaliści, maoiści, rewizjoniści, dogmatycy itd. – i doceniam te różnice – ale tak naprawdę jedynym dobrym Czerwonym jest martwy Czerwony. Każdy cowboy to wiedział i wie!
Jak widzę tolerancyjnego socjalistę z ludzką twarzą – to mam ochotę wymierzyć solidnego kopa w środek tej twarzy.
Socjaliści dzielą się na dwa gatunki: idiotów, którzy wierzą w te bzdury, że jak się „sprawiedliwie” podzieli, to będzie lepiej – i cwanych oszustów, którzy wiedzą, że lepiej – to będzie tym, którzy dzielą... Więc kłamią na potęgę obiecując biednym ile się da – wiedząc świetnie, że (a) biednych jest więcej (b) biedny jest średnio znacznie głupszy od bogatego – co wiemy stąd, że jest biedny... Więc można mu wcisnąć dowolną bzdurę. Zaraz po wyborach cwaniacy o biednych zapominają, chwalić Boga, natychmiast – bo gdyby (nie daj Boże!) zrobili to, co przed wyborami obiecali – to niech nas wszystkich ręka Boska broni!
W socjalizm mają prawo wierzyć dzieci, kobiety i starcy. Ci z rozmiękczeniem mózgu, oczywiście.
Eurosocjalizm: mam trzy krowy; rząd każe mi zabić jedną, bo krów jest za dużo – i drugą, bo krowa sąsiada jest chora na pryszczycę.
Porządek
Link 11.10.2007 :: 00:24 Komentuj (0)
Wyrzucam mnóstwo papierów, mamy stare pamiętniki, mamy listy, pocztówki, zdjęcia, normalnie sprzątanie zajmuje ok. dwóch godzin, tymczasem u mnie trwa już drugi dzień. Z przeszłości jednak można się dużo nauczyć, o pewnych istotnych rzeczach czy wydarzeniach zapominasz, później nagle w niespodziewanym momencie zaglądasz i postanwiasz wszystko zmienić, bo kiedyś w podobnej sytuacji było lepiej lub gorzej.
Dla mnie to był osobisty sukces. Czuję się wolna. Szczęśliwa.Silniejsza niż zwykle. Jesień zawsze kojarzy mi się z wiosną. Ciekawe dlaczego???
Biedna Klara Shumann - Maciej Woźniak
Link 11.10.2007 :: 21:16 Komentuj (0)
Klara Józefina Schumann, Clara Josephine Schumann (ur. 13 września 1819, zm. 20 maja 1896) - niemiecka pianistka i kompozytorka romantyczna. Żona Roberta Schumanna.
Klara Schumann urodziła się w Lipsku. Muzyki uczył ją ojciec, Friedrich Wieck, pierwszy raz wystąpiła publicznie w 1830. W 1832 roku wyruszyła z nim w swoją pierwszą trasę koncertową, podczas której zaprezentowała kilka samodzielnie skomponowanych utworów. W 1840 poślubiła wbrew woli ojca innego wybitnego niemieckiego muzyka Roberta Schumanna. Pełniąc obowiązki żony i matki siedmiorga dzieci, odsunęła karierę muzyczną na boczny tor. Jednak po śmierci męża w 1856 roku nabrała ona rozpędu. Aby utrzymać odpowiedni standard życia pracowała jako nauczycielka muzyki oraz organizowała regularnie trasy koncertowe po Niemczech oraz Europie. W latach 1878-1892 mieszkała we Frankfurcie nad Menem, gdzie objęła posadę nauczycielki gry na pianinie w tamtejszym konserwatorium Wśród entuzjastów jej talentów znalazł się później Edward Grieg.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Klara_Schumann
Biedna Klara Shumann
Im bardziej cię nie ma, biedna Klaro Shumann,
tym bardziej jesteś mi bliska. Im więcej wokół
świata, z którego zostaje w nas raptem tyle,
co wody w durszlaku, tym bardziej nie potrafię
o tobie nie myśleć. Muzyka to zamknięta, lecz
przezroczysta trumna.Tym lepiej cię w niej
widać, biedna Klaro Shumann, im stajesz się
dalsza i bledsza i cichsza. W nocy słucham ballad
zakochanego w tobie nieszczęśliwie Brahmsa,
a ty w tej samej chwili, choć dwa wieki temu,
już na zawsze wybierasz wierność umarłemu,
już na zawsze wybierasz samotność. Kto wie,
być może aż tak ślepo kochać to jedyna szansa,
by kochać naprawdę, nieweażne jak absurdalnie
długo potrafi trwać twoje życie.
"...Słucham i czuję, jak dokładnie
teraz zastygła we łzie czsu, na zawsze wybierasz
wierność mężowi, który cię zdradzał ze wszystkim,
z czym umiał : z myzyką, potem z szaleństwem,
a w końcu ze śmiercią."
Jedno życie potrafi mieć różne interpretacje, na tym właśnie
polega twórczość naszych biografi.
Regina - OFF
Link 23.10.2007 :: 02:38 Komentuj (1)
Toksyczni ludzie nie są dobrzy. A dobro wcale nie wraca.