New Life
Link 07.05.2007 :: 11:27 Komentuj (0)
Ile razy można zaczynać nowe życie? Chyba tyle razy ile starczy nam sił, ile razy będę miała taką właśnie potrzebę. Wstałam dzisiaj i wiedziałam to wszystko i energii mam dużo, chociaż mniej niż zwykle i potrzebę, która chodzi za mną od pół roku, ale skoro takowa istnieje to nie ma lepszego momentu na to wszystko niż maj.
To dobry miesiąć.
I słucham wiadomości i mamy Francję i uśmiech przegranej pani i zaraz znowu Zakopane i jakaś choroba, o której nie chcę nawet słuchać. Nie cierpię informacji związanych z czymś co mnie nie dotyczy, a może być niemiłe, to można nazywać obojętnością, ucieczką, wszystkim, nawet najzwyklej w świecie wrażliwością.
Podobno nie wolno uciekać, bo ja zamierzam cały czas gdzieś uciec w czystym znaczeniu, a to kraj opuścić, a to uczelnie, a to życie krakowskie, a zaraz później pojawia się druga wartswa ucieczki i tam jest dużo symboli i znaczeń, ale nie wolno. Tak powiedzał pewien mądry człowiek.
A skoro o ucieczkach to może i o powrotach. Zaczęłam pisać. Znowu i nie tyleż bloga, bo co niego mam skrajną awersję, bo jak już coś robię to do końca, a tutaj język ezopowy wskazany jest, więc wkrótce znowu będę komentować i pisać.
Człowiek wstaje rano to zagląda do prasy, ja jestem zbyt leniwa, włączam komputer, interia moja wiedza o świecie o godez 7:30, później rozkręcam się w Empiku, ale te poranne zjawiskowe artykuły są przeurocze.
Mamy Britney Spears i Toma Cruisa, który wcale nie jest tyranem, czytam nagłówki i robi się śmiesznie, ale zaraz później klikam i tam pod spodem ludzie mają czas i siły, żeby wpisywać komentarze i ajć w sumie żenada, ale pewnie pod teledyskiem Maleńczuka i dla mnie by się znalazło miejsce. Hipokryzja.
Kolejna ofiara sepsy na podhalu, czytam o zgonach i rodzinie ofiary i wymiar tragedii jest minimalny, wszystko co dotyka nas bezpośrednio ma silniejsze oddziaływanie. No tak, nic odkrywczego. Nieważne, chciałam o tym, że czytam i czytam i pojawia się reklama filmu : Zgniatanie puszek piersiami. Zabawny jest ten świat.
Posłowie SLD chcą zalegalizować marihuanę. Extra.
Narkotykowe lobby w parlamencie wspiera również wiceprzewodnicząca Sojuszu Joanna Senyszyn. Tłumaczy "Faktowi", że obecny zakaz posiadania np. LSD daje policji możliwość nadużywania prawa. - Teraz policjanci mogą podrzucić komuś woreczek z narkotykiem, a następnie zatrzymać go pod zarzutem jego posiadania - mówi Senyszyn.
Bardzo dobry argument za tym, żeby wprowadzić miękkie przecież narkotyki, naprawdę.
Bym się w sumie cieszyła, gdyby nigdy nie istniała produkcja alkoholu, rozumiecie, teraz bym zapewne pod taką ustawą siedziała pod sejmem z flagą: nie odbierajcie nam radości. Ale gdyby urodzić się, z świadomością, że to nie istnieje hmm życie by się wszystkich z nas inaczej potoczyło, nawet jeśli ktoś jest abstynentem to wpływaja na niego inni ludzi, którzy spożywają alkohol, to taki etylowy bank usług i straty niekiedy są duże.
Oczywiście nie wiem skąd u mnie takie mało hedonistyczne pomysły, jakieś takie dziecięce fantazje chyba. Z założenia jest inaczej, z założenia.
Śluby;)
Link 13.05.2007 :: 15:00 Komentuj (2)
Właśnie jest u mnie Pietrucha, ogląda zdjęcia na ścianie i mówi to Michał?
- Bierze ślub w sierpniu.
A więc dwóch byłych chłopaków, dwa śluby, lipiec, sierpień, mam nadzieję, że już nikt mnie nie zaskoczy wrześniem;>